wyjazd powrót cena ilość miejsc  
15-11-2017 01-12-2017 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę
15-11-2018 01-12-2018 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę
15-11-2019 01-12-2019 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę

DZIEŃ 1
Zbiórka na lotnisku w Warszawie. Wylot do Argentyny przez jeden z europejskich portów lotniczych.
DZIEŃ 2
Przylot do Buenos Aires. Transfer do hotelu, odpoczynek po podróży. Po południu spacer po centrum miasta: deptak Florida i Lavalle. Nocleg w Buenos Aires.
DZIEŃ 3
Zwiedzanie Buenos Aires, miasta zwanego „Paryżem Południa”: Plaza de Mayo, katedra, barwna dzielnica La Boca, w której narodziło się tango, dostojne spacerowanie wśród tłumów śniadolicych Argentynek i argentyńskich macho o zbójnickich spojrzeniach. Przejazd do nekropolii Recoleta, gdzie znajduje się między innymi grób charyzmatycznej Evity. Wieczorem – fakultatywnie - możliwość podziwiania gibkich ciał tancerek i przystojnych tancerzy tango (ok. 80 USD). Nocleg w Buenos Aires.
DZIEŃ 4
Przejazd na lotnisko. Przelot do Santiago de Chile. Półdniowe zwiedzanie miasta. Wieczorem przelot do Punta Arenas. Wieczorem spotkanie organizacyjne przed maratonem. Nocleg.
DZIEŃ 5
Po śniadaniu spotkanie organizacyjne, po czym przejazd na lotnisko. Wylot potężnym transportowym boeingiem na Antarktydę. Lądowanie w niesamowitej scenerii lodowej krainy, na lodowcu Union Glacier – tuż obok lądowiska znajduje się baza namiotowa, w której zawodnicy spędzają 4 kolejne noce. Zakwaterowanie w namiocie. Możliwość przebieżki po okolicy. Nocleg.maraton
DZIEŃ 6
Dzień na odpoczynek przed maratonem. Ale jednocześnie możliwość zapoznania się z trasą maratonu, sprawdzenia przyczepności obuwia na śliskiej powierzchni. Przygotowanie stosownego ubrania w zależności od temperatury. Pożywny makaron na kolację. Nocleg.MARATON  ANTARKTYDA
DZIEŃ 7
Sądny dzień Maratonu na Antarktydzie…Tu nie ma miejsca dla zawodników o słabym charakterze… Nie ma miejsca dla tych co poddają się łatwo. Jest miejsce dla ludzi szukających ekstremalnych wyzwań i ekstremalnych doznań. Jednego i drugiego nie zabraknie na tej trasie maratonu… Nie można też liczyć na gorący doping zgromadzonej gawiedzi. Ten bieg gromadzi chyba najmniejszą ilość kibiców ograniczającą się zaledwie do kilkunastu osób. Trzeba więc liczyć tylko i wyłącznie na siebie, trzeba liczyć na łut szczęścia (ono zawsze jest potrzebne) i trzeba być pewnym, że podjęło się jedynie słuszną decyzję i że trzeba teraz maratoński plan na Antarktydzie z żelazną konsekwencją realizować… W tej niezwykle zimnej krainie potrzebna jest jak nigdzie indziej zimna kalkulacja odnośnie rozłożenia sił. Biada tym, którzy przeceniając swoje siły ruszą z kopyta licząc na to, że tych sił im starczy do końca. Nie starczy… Na bok trzeba odłożyć zatem wszelkie emocje, skupić się na celu, a celem jest osiągnięcie mety w jak najlepszym czasie. Gdzieś tam po 20 już kilometrze, mimo, że to Antarktyda, zrobi się jednak gorąco… Gorąco dosłownie, bo rozgrzane biegiem ciało zacznie zalewać pot i łzy… Z tym, że łzy chyba bardziej, ale niech nikt się ich nie wstydzi. To są zawsze łzy niezwykłego wzruszenia wynikające z uświadomienia sobie w jak pięknej scenerii toczy się maratońskie zmaganie. Prawdziwy wodospad łez zdarzy się już na mecie. Nie bacząc na śnieg i lód, zawodnicy zwykle klękają, wznoszą ręce w kierunku nieba i większość z nich dziękuje opatrzności za szczęście ukończenia jednego z najbardziej ekstremalnych maratonów świata… Kiedy kończą krótką modlitwę, wodospad łez zmienia się już zwykle w lodospad… Pamiątkowa fotografia wieńczy wielkie dzieło. Wieczorem uroczystość rozdania nagród i dyplomów. Nocleg.
DZIEŃ 8
Dzień przeznaczony na zasłużony wypoczynek, na regenerację organizmu oraz na spacery po okolicy pośród kolonii łaszących się do nóg jak koty pingwinów. Nocleg.
DZIEŃ 9
Lot powrotny do Punta Arenas. Popołudniu przejazd do Puerto Natales. Po drodzeodwiedzenie kolonii pingwinów Magellana w Sena de Otway (jak czas pozwoli). Po przyjeździe do Puerto Natales zakwaterowanie w hotelu. Spacer po miasteczku, położnym nad fiordem o zagadkowej nazwie Sena de Ultima Esperanza (Fiord Ostatniej Nadziei) i będącym „bramą” do chilijskiej Patagonii. Nocleg.Puerto Natales - koonia pingwinów Magellana. Maraton na Antartydę i zwiedzanie
DZIEŃ 10
Wycieczka do najpiękniejszego w Chile Parku Narodowego Torres del Paine, słynącego z ostrych szczytów zwanych Cuernos (Rogi) i Torres (Wieże). Po drodze zwiedzanie Cueva del Milodon - jaskini będącej niegdyś siedzibą milodona - prehistorycznego stwora z rodzaju leniwców. Cel wycieczki do Parku Narodowego Torres del Paine to nie tylko podziwianie przedziwnych form skalnych, które zachwycają nawet najbardziej wybredne krajoznawcze gusta. Obszar ten słynie też z mnogości zwierząt i przy odrobinie szczęścia można sfotografować kondory, guanako, strusie nandu i patagońskie szare lisy. Z lodowców wypływa rzeka Paine, jeziora są różnokolorowe a nad wszystkim czuwa imponujący lodowiec Grey - wszystko jest tam wielkie i dziewicze, nieskażone cywilizacją. Powrót do Puerto Natales. Nocleg.Maraton Antarktyda i zwiedzanie
DZIEŃ 11
Przejazd do Calafate w Argentynie. Zakwaterowanie w hotelu. Spacer po urokliwym miasteczku, położonym malowniczo nad jeziorem Argentino i będącym „bramą” do argentyńskiej Patagonii. Nocleg w Calafate.Patagonia - zwiedzanie. Maraton antarktyda zwiedzanie Patagonii
DZIEŃ 12
Wycieczka do lodowca Perito Moreno w Parku Narodowym Los Glaciares. W tym wpisanym na listę UNESCO Parku Narodowym znajduje się aż 47 lodowców, z których najsłynniejszy jest Perito Moreno. Można tam poznać świat sprzed 10 tysięcy lat: zimny i dziki. Przejazd wzdłuż południowego ramienia jeziora Argentino, 80 km od Calafate. Dotarcie do miejsca, gdzie są ścieżki do punktów widokowych na lodowiec Perito Moreno. Ciągłe obrywanie się kawałów lodu i specyficzne trzaski świadczą o stałym ruchu lodowca, który zajmuje 195 km kw. a jego czoło o długości 4 km ma średnią wysokość 60-80 m nad poziomem jeziora i osiąga maksymalnie 100 m! Niemy zachwyt nad potęgą natury i pokłon przed majestatem lodowca zdającego się być o wyciągnięcie ręki. Po południu przejazd na lotnisko. Wylot do Buenos Aires. Przylot w godzinach wieczornych. Nocleg.Calafate - zwiedzanie. Maraton na Antarktydzie
DZIEŃ 13
Po śniadaniu wyjazd na lotnisko, wylot do Europy.
DZIEŃ14
Przylot do Europy, przerwa tranzytowa, przesiadka na samolot do Warszawy. Lądowanie w Warszawie w godzinach około południowych.

Cena: 11 700 PLN + 2 300 USD + 13 800 EUR
I rata: 6 000 PLN + 4 600 EUR- płatne przy zapisie
II rata: 5 700 PLN + 9 200 EUR
III rata: 2 300 USD uczestnik zabiera ze sobą.

TERMIN: dostępny od listopada 2019 roku (wcześniejsze terminy wyprzedane, ewentualnie można liczyć na miejsce ze zwrotu).
Uwaga: Możliwość wzięcia udziału także w zawodach na dystansie półmaratonu. Opłata startowa taka sama jak dla maratonu.

CENA ZAWIERA

- przeloty na trasie Warszawa - Buenos Aires - Santiago de Chile - Punta Arenas - Union Glacier   Punta Arenas - Buenos Aires - Warszawa
- transport: mikrobus, autobus regularnej linii
- transfery lotnisko - hotel - lotnisko
- zakwaterowanie: hotele 3*, na Antarktydzie namioty
- wyżywienie: śniadania na całej trasie, na Antarktydzie 3 posiłki dziennie,
- opiekę anglojęzycznego przewodnika
- ubezpieczenie EUROPA (KL 30 000 EUR i NNW 3 000 EUR), ubezpieczenie od ryzyka wyczynowego uprawiania sportów w dniu zawodów
- pakiet startowy
- Medal, T- shirt, certyfikat oraz inne pamiątki i profesjonalne zdjęcia z biegu.


CENA NIE ZAWIERA

- biletów wstępu i opłat lotniskowych 170 USD
- zwyczajowych napiwków 60 USD
- dopłata do pokoju 1-osobowego 830 USD (Na Antarktydzie namiot dwuosobowy – brak możliwości zakwaterowania w pojedynkę – podyktowane jest to również względami bezpieczeństwa).
- zgłoszenia do wyczerpania miejsc na liście maratonu!


wyjazd powrót cena ilość miejsc  
15-11-2017 01-12-2017 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę
15-11-2018 01-12-2018 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę
15-11-2019 01-12-2019 11 700 PLN + 2 300 USD+ 13 800 EUR dostępne wypełnij umowę